Baza wiedzy

Dowiedz się więcej o najważniejszych zagadnieniach dotyczących stanu środowiska naturalnego oraz możliwościach zapobiegania potrójnemu kryzysowi planetarnemu – zmianie klimatu, utracie różnorodności biologicznej i rosnącej liczbie zanieczyszczeń.

W menu po lewej stronie możesz wybrać interesujący Cię temat, typ zasobu oraz kategorie powiązane z naszymi projektami.

Prawo do czystego środowiska – filar godnego życia w epoce kryzysu klimatycznego

Artykuł Marii Andrzejewskiej, dyrektor generalnej UNEP/GRID-Warszawa. 

Prawo do życia w czystym, zdrowym i będącym we właściwym stanie równowagi środowisku należy dziś do kluczowych praw człowieka. Jeszcze niedawno wydawało się postulatem moralnym, czymś, o co zabiegają aktywiści i lokalne społeczności, a nie normą prawną uznaną przez wspólnotę międzynarodową. Dziś to jeden z filarów współczesnego rozumienia praw człowieka – punkt odniesienia dla rządów, biznesu i społeczeństw.  

W 2022 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło rezolucję A/RES/76/300, uznając to prawo i zachęcając państwa do jego wdrażania. W dokumencie tym po raz pierwszy wprost zapisano, że prawo do czystego, zdrowego i pozostającego w stanie równowagi środowiska jest prawem człowieka. Był to moment symboliczny i praktyczny zarazem: od deklaracji przechodzimy do obowiązków, narzędzi i odpowiedzialności. [United Nations, 2022] [UNEP, 2021] 

Rezolucja była efektem dekad starań, w których kluczową rolę odgrywał United Nations Environment Programme (UNEP) – agenda ONZ powołana w 1972 roku po Konferencji Sztokholmskiej. To UNEP przez kolejne dziesięciolecia konsekwentnie przypominał, że degradacja przyrody uderza w najbardziej podstawowe potrzeby człowieka: prawo do życia, zdrowia, pracy czy edukacji. Dzięki raportom, kampaniom i inicjatywom UNEP temat ten coraz mocniej przebijał się do świadomości polityków i opinii publicznej. 

Na początku debata o prawach człowieka nie obejmowała środowiska. Powszechna Deklaracja Praw Człowieka z 1948 roku, przyjęta tuż po wojnie, była odpowiedzią na tragedie totalitaryzmu i ludobójstwa. Jej głównym celem była ochrona jednostki przed arbitralnością władzy i przemocą państwa. Dlatego skoncentrowano się na wolnościach obywatelskich i politycznych – takich jak prawo do życia, wolność od tortur, wolność słowa i wyznania – oraz na prawach socjalnych i ekonomicznych, jak prawo do pracy, edukacji czy opieki społecznej. Kwestie środowiskowe nie były wówczas częścią debaty, bo dominowała wiara w nieograniczony rozwój gospodarczy i przekonanie, że przyroda jest praktycznie niewyczerpalnym zasobem. Dopiero współczesny kryzys planetarny uzmysłowił, że zdrowe środowisko jest warunkiem korzystania z większości praw: do życia, zdrowia, wody, edukacji czy pracy. W 2021 r. Rada Praw Człowieka ONZ, a następnie w 2022 r. Zgromadzenie Ogólne, potwierdziły tę zależność, przyjmując prawo do czystego, zdrowego i zrównoważonego środowiska jako prawo człowieka. [United Nations, 1948] 

Warto przy tym zwrócić uwagę na język. W polskim obiegu coraz częściej używa się sformułowania „środowisko we właściwym stanie równowagi” – podkreślającego, że chodzi nie tylko o brak zanieczyszczeń, ale o spójność procesów ekologicznych, które warunkują życie i dobrostan. To pojęcie obejmuje zarówno standardy jakości (powietrza, wód, gleby), jak i prawa proceduralne (dostęp do informacji, udział w podejmowaniu decyzji, dostęp do wymiaru sprawiedliwości) oraz wymiar międzypokoleniowy odpowiedzialności.  

Po II wojnie światowej, wraz z boomem gospodarczym lat 50., nastąpiło „wielkie przyspieszenie”: równoległy wzrost produkcji, konsumpcji, zużycia zasobów i presji na ekosystemy. Zależność jest niemal jeden do jednego – im większa skala eksploatacji, tym szybciej pogarszają się wskaźniki stanu środowiska. Zjawisko zostało udokumentowane na serii wykresów ukazujących zmienne społeczne (takie jak PKB, populacja, urbanizacja, zużycie energii, transport, komunikacja) oraz środowiskowe (emisje CO₂, zużycie wody i nawozów, wylesianie, utrata bioróżnorodności). Wszystkie one przyjmują charakterystyczny kształt „hokejowego kija”: po okresie względnej stabilności następuje nagły, wykładniczy wzrost. 

W rezultacie „Wielkie Przyspieszenie” stało się jednym z kluczowych pojęć w naukach o systemie Ziemi, opisującym moment, gdy działalność człowieka zaczęła w sposób decydujący wpływać na biosferę i klimat, wyznaczając ramy epoki antropocenu. W tym samym czasie rośnie bowiem stężenie CO₂ i temperatura powierzchni Ziemi – serie danych od 1850 do 2023 r. pokazują wyraźny trend w górę. Już odczuwamy skutki: fale upałów, susze i powodzie coraz częściej dotykają społeczności, które nie mają zasobów, aby się chronić.  

Od połowy XX wieku presja człowieka na system Ziemi wzrosła w niespotykanym dotąd tempie, prowadząc do przekroczenia granic planetarnych i destabilizacji biosfery. To sedno potrójnego kryzysu planetarnego: zmian klimatu, utraty różnorodności biologicznej oraz zanieczyszczeń i odpadów. UNEP, w raporcie „Making Peace with Nature” z 2021 roku, nazwał go największym wyzwaniem w historii cywilizacji. Każdy z tych kryzysów jest groźny sam w sobie, ale wszystkie razem tworzą sieć powiązań, które coraz mocniej wpływają na codzienne życie ludzi. 

Zespół Stockholm Resilience Centre, z pomocą UNEP opracował koncepcję granic planetarnych – dziewięciu krytycznych procesów podtrzymujących równowagę Ziemi. W najnowszej aktualizacji, ogłoszonej we wrześniu 2025 roku, badacze stwierdzili, że przekroczyliśmy już 7 z 9 granic. Oprócz klimatu, integralności biosfery, obiegów azotu i fosforu, użytkowania gruntów i nowych zanieczyszczeń, krytyczny poziom osiągnęły również zasoby słodkiej wody oraz zakwaszenie oceanów. Tylko dwie granice – warstwa ozonowa i obieg aerozoli atmosferycznych – pozostają jeszcze względnie bezpieczne. Przekroczenie tak wielu barier oznacza, że system podtrzymywania życia na Ziemi wchodzi w stan głębokiej destabilizacji, a przywrócenie równowagi będzie wymagało bezprecedensowych wysiłków na skalę globalną. 

Środowisko a dobrostan człowieka 

Prawo do czystego środowiska jest wymuszane przez społeczności broniące swoich terytoriów, kultury i zasobów. Ta walka bywa tragiczna: w 2023 r. zginęło 196 aktywistów broniących środowiska i prawa do ziemi; od 2012 r. udokumentowano ponad 2100 takich zabójstw. Statystyki to nie liczby, lecz przerwane biografie i gaszone lokalne wspólnoty.  

Symbolicznym przykładem jest długotrwały spór o eksploatację złóż wrażliwych przyrodniczo obszarów Amazonii (m.in. w rejonie Parku Narodowego Yasuní w Ekwadorze), gdzie społeczności od lat domagają się poszanowania praw, zdrowia i przyrody. Ich argumenty i mobilizacja, wspierane przez organizacje społeczne, poszerzają przestrzeń dla prawa do środowiska także na arenie międzynarodowej. Sprawa Yasuní upomina: ochrona przyrody nie jest luksusem, ale warunkiem zachowania różnorodności kulturowej i biologicznej oraz podstaw życia. Gdy decyzje inwestycyjne ignorują lokalne społeczności i naukę, koszt płacą najsłabsi – zdrowiem, bezpieczeństwem i utratą domu. Lekcją jest siła partnerstw i deliberacji: łączenie wiedzy przyrodniczej z prawami człowieka oraz długoterminową perspektywą gospodarczą. 

Choć pojęcie „kryzys środowiskowy” brzmi abstrakcyjnie, w rzeczywistości dotyka każdego z nas. Gdy mówimy o zmianach klimatu, utracie różnorodności biologicznej czy zanieczyszczeniach, nie mamy na myśli odległych procesów, ale warunki, w jakich toczy się nasze codzienne życie. To, czym oddychamy, co pijemy i jemy, w jakiej przestrzeni mieszkamy i jakie mamy poczucie bezpieczeństwa, zależy od stanu środowiska. 

Zdrowie fizyczne to pierwszy wymiar tej zależności. Europejska Agencja Środowiska szacuje, że w Polsce zanieczyszczenia powietrza odpowiadają za ponad 40 tysięcy przedwczesnych zgonów rocznie. Pyły zawieszone, dwutlenek azotu czy benzo[a]piren powodują choroby układu oddechowego, sercowo-naczyniowego, zwiększają ryzyko nowotworów i obciążają system ochrony zdrowia. Zmiany klimatu potęgują te problemy. Fale upałów, które jeszcze niedawno wydawały się egzotycznym zjawiskiem, dziś stają się coraz częstsze i groźniejsze – szczególnie dla osób starszych, dzieci i osób z chorobami przewlekłymi. 
 
Bezpieczeństwo żywnościowe i wodne to kolejny wymiar. Susze ograniczają plony, powodzie niszczą infrastrukturę rolną, a coraz bardziej nieprzewidywalny klimat utrudnia planowanie produkcji. Według prognoz FAO do 2050 roku globalna produkcja żywności może spaść nawet o kilkanaście procent, jeśli nie powstrzymamy wzrostu temperatury i degradacji gleb. W Polsce oznacza to nie tylko rosnące ceny podstawowych produktów, ale i zagrożenie dla bezpieczeństwa gospodarstw domowych, szczególnie na terenach wiejskich. 
 
Zdrowie psychiczne to obszar, w którym skutki kryzysu środowiskowego dopiero zaczynamy rozumieć. Pojawia się pojęcie „eco-anxiety” – lęku klimatycznego, szczególnie widocznego wśród młodych ludzi. Badania pokazują, że coraz więcej osób doświadcza poczucia bezradności, smutku i gniewu związanego z postępującą degradacją przyrody i brakiem wystarczających działań ze strony rządów czy biznesu. To obciążenie psychiczne wpływa na całe społeczeństwa, zwiększając ryzyko depresji i zaburzeń lękowych. 
 
Dobrostan społeczny i gospodarczy również jest powiązany ze stanem środowiska. Katastrofy ekologiczne, takie jak ta na Odrze w 2022 roku, pokazują, że degradacja przyrody oznacza nie tylko straty przyrodnicze, ale też ekonomiczne i społeczne. Rybacy stracili źródło utrzymania, przedsiębiorcy turystyczni – klientów, a samorządy musiały zmierzyć się z kryzysem zaufania mieszkańców. To przykład, jak jedno zdarzenie środowiskowe może uderzyć w wiele sektorów życia. 
 
Nie można też pomijać wymiaru kulturowego i duchowego. Kontakt z naturą to dla wielu społeczności źródło tożsamości, poczucia wspólnoty i sensu. Utrata krajobrazów, lasów czy rzek to nie tylko strata ekologiczna, ale także kulturowa – zanik tradycji, obrzędów, lokalnych więzi. W Polsce widać to chociażby w pamięci o rzekach – Wiśle, która przez wieki była arterią kulturową i gospodarczą kraju, czy Odrze, która dla wielu społeczności stała się symbolem lokalnej tożsamości. 
 
Patrząc szerzej, środowisko to także fundament bezpieczeństwa geopolitycznego. UNEP wielokrotnie ostrzegał, że degradacja zasobów naturalnych może prowadzić do konfliktów i migracji. Kryzysy wodne w Afryce Północnej, pustynnienie Sahelu czy topnienie lodowców w Himalajach, które zasilają rzeki dla miliardów ludzi, to przykłady, jak zmiany środowiskowe przekładają się na napięcia społeczne i polityczne. 
 
Dlatego tak ważne jest, by traktować prawo do środowiska nie jako luksus czy dodatek, ale jako podstawę dobrostanu człowieka. Jak podkreśla UNEP, to prawo łączy w sobie wymiar materialny – czyste powietrze, wodę, gleby – z proceduralnym, czyli dostępem do informacji i udziałem w decyzjach, oraz międzypokoleniowym – obowiązkiem nieprzerzucania kosztów degradacji na przyszłe pokolenia. Tylko wtedy, gdy te trzy wymiary będą respektowane, prawo do środowiska stanie się realnym filarem godnego życia. [UNEP, 2021] 

Przyjęta we wrześniu 2015 r. przez Organizację Narodów Zjednoczonych Agenda 2030 na rzecz Zrównoważonego Rozwoju, wraz z jej 17 Celami Zrównoważonego Rozwoju (SDG), stanowi bezprecedensowy w swej skali i ambicji globalny konsensus. Agenda 2030 wkomponowuje prawo do czystego środowiska w wiele Celów – od zdrowia (SDG 3), przez wodę i sanitację (SDG 6), energię (SDG 7), zrównoważone miasta (SDG 11) i odpowiedzialną konsumpcję i produkcję (SDG 12), po klimat i przyrodę (SDG 13–15) oraz silne instytucje (SDG 16). Kluczowy jest również SDG 17 – Partnerstwo, bo bez współpracy rządów, biznesu, nauki i społeczeństwa obywatelskiego transformacja się nie powiedzie. 

Oznacza to, że realizacja Celów Zrównoważonego Rozwoju jest praktycznym sposobem nadania treści prawu do środowiska: cele, wskaźniki i budżety publiczne stają się narzędziami jego egzekwowania.. 

Zanieczyszczenia i kryzysy środowiskowe uderzają nierówno: częściej dotykają dzieci, osoby starsze, ludzi z chorobami przewlekłymi oraz społeczności o niższych dochodach i gorszej infrastrukturze. Zasada no one left behind – centralna w Agendzie 2030 – oznacza kierowanie większego wsparcia tam, gdzie ryzyka są najwyższe: programy termomodernizacji dla gospodarstw dotkniętych ubóstwem energetycznym, zieleń i retencja w dzielnicach z wyspami ciepła, ograniczanie ruchu ciężkiego przy osiedlach, dostępna komunikacja publiczna, czytelne informacje i ułatwienia proceduralne. To nie „koszt socjalny”, lecz inwestycja w zdrowie publiczne, spójność i pokój społeczny. 

Skoro większość z nas żyje w miastach, to właśnie tu prawo do środowiska nabiera najkonkretniejszych kształtów: strefy czystego transportu i priorytet dla pieszego i roweru; zieleń miejska i korytarze chłodzące, parki kieszonkowe i zadrzewienia uliczne; retencja deszczówki (od ogrodów deszczowych po zbiorniki przy inwestycjach); walka z hałasem i „betonozą”, ochrona gleb; transformacja ciepłownictwa systemowego i termomodernizacja budynków. 

Miasta mogą łączyć te działania z instrumentami partycypacyjnymi i otwartymi danymi, by mieszkańcy widzieli związki między decyzjami a efektami – zdrowiem, komfortem, rachunkami za energię, wartością nieruchomości. 

Prawa wymagają wskaźników i danych. W praktyce chodzi o łączenie: stałego monitoringu jakości powietrza, wód, hałasu, gleb i bioróżnorodności; danych zdrowotnych (hospitalizacje, chorobowość układu oddechowego i krążenia); danych społecznych (ubóstwo energetyczne, wykluczenie transportowe); oraz oceny skutków regulacji i inwestycji pod kątem zdrowia i kosztów zewnętrznych. 

Ważna jest otwartość i porównywalność danych w czasie – aby można było prowadzić korektę polityk, a mieszkańcy i media mogli rozliczać efekty. Partycypacyjne narzędzia (mapy problemów, konsultacje, budżety obywatelskie, obywatelski monitoring jakości powietrza) są integralną częścią „prawa proceduralnego” w środowisku. 

Silne instytucje (SDG 16) spajają wszystkie wątki: prawo do informacji, udział w decyzjach i dostęp do wymiaru sprawiedliwości nie są „dodatkami”, ale mechanizmami przekładniowymi, które zamieniają wartości i dane w decyzje i egzekucję. Kiedy urząd „słyszy” mieszkańców, łatwiej zapobiegać konfliktom; gdy dane są otwarte i wiarygodne, szybciej korygować kurs polityk. 

W praktyce: publiczne rejestry emisji i jakości środowiska, platformy konsultacji, niezależny monitoring, przejrzyste oceny oddziaływania i realne terminy na odwołania. To właśnie proceduralny rdzeń prawa do środowiska. 

Polska, gospodarka i biznes wobec prawa do środowiska 

Polska, choć położona w sercu Europy i pozornie bezpieczna od najbardziej dramatycznych skutków zmian klimatu, w rzeczywistości znajduje się w grupie krajów szczególnie narażonych na skutki potrójnego kryzysu planetarnego. Nasze zasoby wodne należą do najuboższych w Unii Europejskiej – na jednego mieszkańca przypada zaledwie około 1600 m³ wody rocznie, czyli mniej niż w wielu krajach Europy czy nawet Bliskiego Wschodu. To sprawia, że każda susza rolnicza czy hydrologiczna wywołuje natychmiastowe skutki gospodarcze i społeczne. 

Woda jest zwornikiem bezpieczeństwa ekologicznego. Kryzysy suszy i powodzi to dwie strony tej samej monety. W polskich realiach oznacza to konieczność szybkich decyzji o zatrzymywaniu wody w krajobrazie (retencja naturalna, glebowa i mała), ochronę mokradeł, mądre zarządzanie zlewniami i ograniczanie zabudowy terenów zalewowych. Skrajnie niski poziom Wisły i wrażliwość Odrzańskiej zlewni na presje zanieczyszczeń są ostrzeżeniami, których nie wolno zignorować. 

Chodzi nie tylko o „brak zanieczyszczeń”, ale o środowisko we właściwym stanie równowagi – czyli takie, w którym procesy ekologiczne działają na korzyść zdrowia i dobrostanu ludzi. To rozumienie obejmuje trzy wymiary: materialny (standardy jakości powietrza, wód i gleb, ochrona bioróżnorodności), proceduralny (dostęp do informacji, udział w decyzjach, dostęp do wymiaru sprawiedliwości) i międzypokoleniowy (obowiązek nieprzenoszenia kosztów degradacji na tych, którzy dopiero przyjdą na świat). 

Katastrofa na Odrze w 2022 roku była dramatycznym przypomnieniem, że degradacja środowiska to nie abstrakcja, lecz realne zagrożenie dla zdrowia ludzi i funkcjonowania całych społeczności. Śnięcie milionów ryb, zatrucie ekosystemu i utrata dochodów przez rybaków czy przedsiębiorców turystycznych pokazały, że zaniedbania w monitoringu środowiska i gospodarce wodnej mogą mieć wielowymiarowe konsekwencje. W opinii wielu ekspertów był to sygnał alarmowy – że bez nowoczesnych systemów kontroli i lepszego egzekwowania prawa podobne kryzysy mogą się powtarzać. 
 
Równie poważnym problemem pozostaje jakość powietrza. Polska od lat zajmuje czołowe miejsca w rankingach zanieczyszczeń w Europie. Smog, szczególnie w sezonie grzewczym, jest odpowiedzialny za dziesiątki tysięcy przedwczesnych zgonów rocznie. Oznacza to ogromne koszty dla systemu ochrony zdrowia, ale też dla gospodarki – mniejszą produktywność pracowników, większą absencję chorobową i spadek atrakcyjności inwestycyjnej wielu regionów. [Wody Polskie, 2022] 

Plastik to z kolei „test stresowy” dla współpracy i regulacji: z jednej strony – materiał użyteczny; z drugiej – odpad, który rozpada się do mikrocząstek i rozprzestrzenia w łańcuchach pokarmowych i środowisku, w tym wodach gruntowych. Globalne negocjacje nad porozumieniem mającym zatrzymać zanieczyszczanie plastikiem są trudne, ale konieczne – bo bez regulacji źródła problemu (projektowanie, substytucje, ponowne użycie, systemy zbiórki) nie zatrzymamy skażenia. 

Zmiany klimatu są widoczne także w miastach, które doświadczają coraz częściej zjawiska „miejskich wysp ciepła”. Jednocześnie gwałtowne ulewy prowadzą do podtopień i strat materialnych. To pokazuje, że adaptacja do zmian klimatu musi być jednym z priorytetów rozwoju miejskiego. 
 
Wszystkie te zjawiska mają bezpośrednie przełożenie na gospodarkę. Prawo do środowiska przestaje być dla firm „tematem reputacyjnym”, a staje się rdzeniem zarządzania ryzykiem i konkurencyjności. Coraz więcej sektorów – od żywności i napojów po budownictwo i farmację – bezpośrednio zależy od stabilności klimatu, jakości wody i usług ekosystemowych. Zniszczenie natury to rosnące ryzyko operacyjne i finansowe: przerwane dostawy, wzrost kosztów, konsekwencje prawne i utrata popytu. 

Firmy muszą analizować tzw. podwójną istotność: zarówno to, jak działalność wpływa na środowisko, jak i to, jak kryzysy środowiskowe mogą wpłynąć na ich działalność. Z kolei taksonomia UE wprowadza precyzyjne kryteria określające, które inwestycje można uznać za zrównoważone. W ostatnich miesiącach nastąpiło jednak złagodzenie obowiązków wynikających z CSRD (Corporate Sustainability Reporting Directive) – dyrektywy, która wymagała od tysięcy przedsiębiorstw raportowania wpływu na środowisko, społeczeństwo i ład korporacyjny. Przesunięto terminy jej wdrożenia dla części firm, ograniczono zakres wymaganych danych w pierwszych latach, a małe i średnie przedsiębiorstwa zyskały dodatkowy czas na przygotowanie. Choć dla wielu przedsiębiorstw to ułatwienie, eksperci ostrzegają, że w obliczu narastającego kryzysu planetarnego takie decyzje mogą oznaczać opóźnienie w gromadzeniu i upublicznianiu kluczowych informacji środowiskowych. Brak rzetelnych danych oznacza bowiem utrudnione podejmowanie decyzji inwestycyjnych i politycznych, a także wolniejsze tempo zmian w sektorach najbardziej emisyjnych.

Innymi słowy: złagodzenie wymogów raportowania może dać krótkoterminową ulgę biznesowi, ale długofalowo zwiększa ryzyko, że Europa i Polska stracą cenny czas w walce z kryzysem klimatycznym, utratą bioróżnorodności i degradacją zasobów. 

Dla polskich firm oznacza to konieczność głębokiej transformacji modeli biznesowych. Przykłady pokazują, że to nie tylko obowiązek, ale i szansa. Przemysł budowlany inwestuje w materiały o niższym śladzie węglowym i gospodarkę obiegu zamkniętego. Sektor energetyczny rozwija odnawialne źródła energii i magazyny energii, co zwiększa bezpieczeństwo energetyczne kraju. Firmy z branży spożywczej inwestują w systemy oszczędzania wody i ograniczania strat żywności. 
 
Wszystkie te działania wpisują się w globalne wezwanie UNEP do transformacji gospodarczej. UNEP podkreśla, że prawo do środowiska nie będzie możliwe bez zmiany systemów produkcji i konsumpcji. Prawo do środowiska nie miałoby dziś globalnego znaczenia, gdyby nie praca instytucji międzynarodowych, a przede wszystkim ONZ i UNEP. To właśnie UNEP – jako jedyna agenda ONZ skupiona wyłącznie na środowisku – od 1972 roku pełni rolę łącznika między nauką, polityką i społeczeństwami. W ramach globalnych strategii UNEP powstają zarówno ambitne porozumienia międzynarodowe, jak i konkretne programy wdrażane lokalnie, m.in. przez centra GRID (Global Resource Information Database). W Polsce taką rolę pełni UNEP/GRID-Warszawa, które od prawie 35 lat działa na styku nauki, administracji publicznej i biznesu. 
 
UNEP jest gospodarzem UN Environment Assembly (UNEA) – najwyższego organu decyzyjnego w sprawach środowiska, który zbiera się w Nairobi. Na UNEA przyjmowane są rezolucje, które nadają kierunek globalnej polityce, od ochrony różnorodności biologicznej po sprawiedliwość środowiskową. To na forum UNEA w 2022 roku zapadła decyzja o rozpoczęciu negocjacji nad Global Plastics Treaty – traktatem, który ma zakończyć zanieczyszczenie plastikiem na świecie. 
 
Prawo do czystego, zdrowego i pozostającego w równowadze środowiska to nie abstrakcyjna idea, lecz codzienny obowiązek i najważniejsze zobowiązanie wobec przyszłych pokoleń. ONZ i UNEP nadają globalne ramy, ale to dzięki działaniom np. ośrodków sieci GRID, zasady te przekładają się na praktykę. 

W Polsce idee te znajdują swój wyraz w programach realizowanych przez UNEP/GRID-Warszawa, które łączą globalne ramy z lokalnym kontekstem: 
 
Re:Generacja – to polska odsłona globalnej Dekady Odbudowy Ekosystemów. Program skupia się na ochronie i renaturalizacji ekosystemów: odsadzenia drzew, przywracania mokradeł, zabezpieczania brzegów rzek. Włącza w działania firmy, instytucje i społeczności, budując świadomość, że odbudowa przyrody to inwestycja w retencję wody, czyste powietrze, bioróżnorodność i odporność na susze i powodzie. 
 
#EndPlasticPollution – to inicjatywa odpowiadająca na jedno z największych wyzwań środowiskowych naszych czasów: zanieczyszczenie plastikiem. UNEP/GRID-Warszawa działa na rzecz ograniczenia plastiku jednorazowego użytku, wspiera projektowanie produktów zgodnie z zasadami recyklingu i promuje gospodarkę obiegu zamkniętego. To konkretna realizacja globalnej kampanii „Beat Plastic Pollution” w polskich warunkach. 
 
Climate Leadership – program dla biznesu, który wspiera przedsiębiorstwa w drodze do neutralności klimatycznej. Firmy uczestniczące w inicjatywie zobowiązują się do redukcji emisji, wdrażania innowacyjnych rozwiązań i raportowania postępów. Dzięki Climate Leadership biznes w Polsce zyskuje narzędzie do realnego działania, a nie tylko deklaracji. To także sygnał dla klientów i inwestorów, że prawo do czystego środowiska można realizować poprzez odpowiedzialne decyzje gospodarcze. 

Choć globalne strategie i programy biznesowe są ważne, to widać coraz wyraźniej, że miasta stają się miejscem, gdzie prawo do środowiska materializuje się w praktyce. Zielono-niebieska infrastruktura, parki kieszonkowe, strefy czystego transportu czy cyfrowe systemy monitoringu jakości powietrza – to inicjatywy, które wprost poprawiają jakość życia mieszkańców. UNEP/GRID-Warszawa, współpracując z samorządami, włącza się w te procesy, dostarczając wiedzę i narzędzia cyfrowe (GIS, dane satelitarne, analizy przestrzenne). 
 
Wdrażanie prawa do środowiska będzie tym skuteczniejsze, im lepiej zrozumiemy ryzyka i korzyści. Potrzebujemy: edukacji formalnej i pozaformalnej opartej na faktach i lokalnych przykładach; wsparcia dla dziennikarstwa środowiskowego; programów doradczych dla administracji i firm; kultury współpracy między nauką, biznesem i samorządami. 

To przesłanie przewija się w działaniach i partnerstwach prowadzonych w Polsce takich jak partnerstwo na rzecz realizacji środowiskowego wymiaru Celów Zrównoważonego rozwoju – Partnerstwo ‘Razem dla środowiska’ zainicjowane przez UNEP/GRID-Warszawa w 2016 roku. Od inicjatyw klimatycznych po kampanie na rzecz ograniczenia zanieczyszczenia plastikiem i budowania międzypokoleniowego dialogu na rzecz przyrody. 

Uznanie prawa do czystego, zdrowego i zrównoważonego środowiska jest kamieniem milowym: zdejmuje z tego tematu etykietkę „miękkiej” polityki i wpisuje go w rdzeń praw człowieka. Agenda 2030 pokazuje jak wdrażać to prawo – poprzez cele, wskaźniki i partnerstwa – i z kim: rządy, samorządy, biznes, nauka, organizacje społeczne i mieszkańcy. 

Jeśli potraktujemy to prawo serio, wiele dylematów staje się prostszych: inwestycje oceniamy przez pryzmat zdrowia i odporności, decyzje przestrzenne – przez usługi ekosystemowe i jakość życia, a innowacje – przez wkład w dobro wspólne. To język, który łączy: ekspertów, urzędników, przedsiębiorców i sąsiadów. I najlepsza droga, by obietnica Agendy 2030 stała się codziennością – nie tylko do 2030 r., lecz dla pokoleń. 

 

*** 

Bibliografia 

  • United Nations (1948). Universal Declaration of Human Rights. 
  • United Nations (2022). Resolution A/RES/76/300. 
  • UNEP (2021). Making Peace with Nature. 
  • Rockström, J. et al. (2009). A safe operating space for humanity. Nature. 
  • Steffen, W. et al. (2015). Planetary boundaries. Science. 
  • EEA (2023). Air quality in Europe. 
  • WHO (2021). Air pollution and health. 
  • FAO (2022). State of Food Security and Nutrition. 
  • European Commission (2023). CSRD & EU Taxonomy. 
  • UNEP/GRID-Warszawa (2019–2025). Climate Leadership, Re:Generacja, EPP. [UNEP/GRID-Warszawa, 2021–2025] [UNEP/GRID-Warszawa, 2019–2025] [UNEP, 2022] [UNEP/GRID-Warszawa, 2020–2025] 
  • UNEA (2022). Resolution to negotiate a Global Plastics Treaty. [UNEA, 2022] 

Zobacz również:

Jesteśmy ośrodkiem afiliowanym przy United Nations Environment Programme, UNEP.

Współpracujemy z UN Science Policy Business Forum – najszybciej rozwijającą się platformą ONZ, poświęconą międzysektorowej współpracy na rzecz środowiska i realizacji Celów Zrównoważonego Rozwoju.

Dowiedz się więcej

Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się na newsletter!

Centrum UNEP/GRID-Warszawa
ul. Poznańska 21 lok. 29, 00-685 Warszawa tel. +48 22 840 6664 e-mail: grid@gridw.pl
NIP: 522-000-18-89 REGON: 001361852-00037 KRS: 0000057779

Polityka prywatności

© Centrum UNEP/GRID-Warszawa 1991-2026