Susza, której nie widać? Problem jakości danych w rolnictwie.

Autor: Monika Michalska, Climate Risk & Sustainability Manager, UNEP/GRID-Warszawa
Rolnicy z Opolszczyzny, Dolnego Śląska i części Lubelszczyzny żądają stanu klęski żywiołowej i mówią o wysychających uprawach, zaorywanych plantacjach fasoli, stratach w warzywach, owocach, zbożach, rzepaku i kukurydzy, problemach z bazą paszową i utracie płynności finansowej gospodarstw.
Izby rolnicze apelują o stan klęski żywiołowej. Minister rolnictwa odpowiada, że „stan klęski żywiołowej nic nie wnosi”, bo pomoc ma zostać wypłacona niezależnie od formalnej decyzji – natomiast ogłoszenie stanu klęski mogłoby przyspieszyć część procedur.

Rysunek 1 Zagrożenie suszą rolniczą dla zbóż jarych. Źródło: https://susza.iung.pulawy.pl/, dostęp: 18.08.2026
Ciekawy jest natomiast problem, który został zakomunikowany bezpośrednio przez rolników, o którym nie mówi się na portalach w kontekście suszy. Susza rolnicza jest dziś oceniana przez system, który integruje dane meteorologiczne ze stacji lokalnych, klimatyczny bilans wodny i cyfrową mapę glebowo-rolniczą. To rozwiązanie potrzebne, bo pozwala objąć monitoringiem cały kraj, różne typy gleb i wiele upraw. System Monitoringu Suszy Rolniczej (SMSR) uwzględnia m.in. zboża ozime i jare, kukurydzę, rzepak, ziemniaki, buraki, warzywa gruntowe, owoce, truskawki i rośliny strączkowe.
Według informacji IUNG z czerwca 2026 r. SMSR korzystał z danych opadowych z 612 stacji pomiarowych, w tym 184 stacji IUNG-PIB. W skali kraju oznacza to średnio jedną stację na ok. 510 km². To tylko średnia, ale dobrze obrazuje skalę problemu - rolnictwo działa na poziomie pola, a pomiar często działa na poziomie regionu.
Ale jak się okazuje - ogólnokrajowy model nie odzwierciedla lokalnych warunków.
W relacjach z Lubelszczyzny powtarza się uwaga, że stacje meteorologiczne są zbyt rzadko rozmieszczone, a pomiar z jednej lokalizacji może nie oddawać warunków w sąsiednich gminach.
Na skutek użycia przez system algorytmów zamiast faktycznych danych – po zgłoszeniu w aplikacji – rolnicy dostają informację, że ich straty wynoszą np. 3 czy 5 proc., bo zdaniem systemu opady na danym terenie były porównywalne z wieloletnimi. Tymczasem na naszych polach straty sięgają 80-90 proc. – mówi burmistrz Łaszczowa, Mariusz Zając.
W efekcie rolnik może widzieć uschniętą plantację, a aplikacja może pokazać stratę jedynie na poziomie kilku procent. Może też zdarzyć się, że gmina nie zostanie ujęta w wykazie obszarów dotkniętych suszą, więc rolnik bez pól w sąsiedniej gminie nie może przejść procedury. A ponieważ w systemie pomocowym próg 30% strat w gospodarstwie jest kluczowy dla dalszej ścieżki wsparcia - dane dosłownie decydują o tym, kto zostaje uznany za poszkodowanego.
Susza ma dziś charakter bardzo lokalny i bardzo nierówny. Pojedynczy opad nie rozwiązuje kryzysu, jeżeli wcześniej gleba straciła wodę, rośliny ograniczyły system korzeniowy, rzepak zasychał w łuszczynach, kukurydza wschodziła nierówno, a fasola nie zawiązała strąków. Rolnicy z Dolnego Śląska mówią o kumulacji zjawisk: suszy, przymrozków, gradu i nawalnych deszczy.
Co pokazują dane europejskie?
Joint Research Centre (JRC) w raporcie Drought in Europe July 2026 wskazało, że w Europie występowały przedłużone deficyty opadów, a wilgotność gleby i przepływy rzeczne były poniżej normy. Warto przyjrzeć się informacjom i mapom przedstawionym w rapocie.
Wskaźnik Anomalii Wilgotności Gleby (Soil Moisture Index Anomaly) wykazuje negatywne anomalie w większości Europy Środkowej, południowej i wschodniej Wielkiej Brytanii, północno-wschodnim Półwyspie Iberyjskim, Alpach oraz Europie Wschodniej.

Rysunek 2 Wskaźnik Anomalii Wilgotności Gleby – Lipiec 2026. Źródło: Toreti, A., Bavera, D., Magni, D., De Jager, A., Maianti, P. et al., Drought in Europe July 2026 - GDO Analytical Report, Publications Office of the European Union, Luxembourg, 2026, https://data.europa.eu/doi/10.2760/2686847, JRC147969.
Innym wskaźnikiem, rekomendowanym do obserwacji jest Absorbed Photosynthetically Active Radiation (fAPAR), który oznacza ułamek energii słonecznej pochłanianej przez liście w wyniku fotosyntezy. W skrócie - jest miarą zdrowia roślinności i biomasy.
Ujemne anomalie fAPAR względem długoterminowej średniej wiążą się ze spadkiem biomasy i często negatywnym wpływem na roślinność.
Utrzymujące się fale upałów i ograniczone opady opadów wyczerpały w tym roku wilgotność gleby w Europie Zachodniej i Środkowej, szczególnie w południowych Niemczech, Austrii, Czechach, południowo-wschodniej Polsce, Słowacji, na Węgrzech i w zachodniej Rumunii, coraz bardziej ograniczając rozwój upraw wiosennych i letnich. Te warunki już doprowadziły do obniżenia prognoz plonów UE.
Jeśli gorące i suche warunki utrzymają się bez wystarczającej ilości opadów do uzupełnienia wilgoci gleby, w nadchodzących tygodniach spodziewane są dalsze spadki plonów.

Rysunek 3 VIIRS (Visible Infrared Imaging Radiometer Suite) satellite-derived fAPAR anomalies in mid-July 2026. Źródło: Toreti, A., Bavera, D., Magni, D., De Jager, A., Maianti, P. et al., Drought in Europe July 2026 - GDO Analytical Report, Publications Office of the European Union, Luxembourg, 2026, https://data.europa.eu/doi/10.2760/2686847, JRC147969.
I właśnie tu lokalne polityki zderzają się z potrzebami rolników – a rolnicy z brakami systemowymi, nieporównywalnymi danymi i nie uwzględnianiem europejskich źródeł informacji w procesie przygotowania do sezonu i decyzji, jakie uprawy planować w danej lokalizacji w danym roku.
Najważniejszy wniosek? Rolnik nie potrzebuje modelu, który „średnio” opisuje sytuację w regionie. Potrzebuje kompleksowego systemu wykorzystującego predykcje i dane na poziomie europejskim w odniesieniu do historycznych danych lokalnych ale nie powiatu – a bardzo lokalnych.
Dlatego susza rolnicza (choć nie tylko) wymaga dziś nie tylko pieniędzy na rekompensaty, ale też inwestycji w gęstą sieć stacji pomiarowych, pomiary wilgotności gleby, dane satelitarne, lokalną weryfikację strat i jasno sprecyzowane źródła danych.
Źródła:
https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wiadomosci-rolnicze/izby-rolnicze/rolnicy-zadaja-stanu-kleski-zywiolowej-minister-to-nic-nie-zmieni-2688669
https://tygodnikzamojski.pl/artykul/rolnicy-nadal-bez-realnej-n2450971
https://publications.jrc.ec.europa.eu/repository/handle/JRC147969